I po co był ten rozwód?

Był kompletnie pijany. Zataczając się próbował wejść do mieszkania, ale kobieta ostro odsunęła go od drzwi. - Ja nie do ciebie, ja do dzieci. Chcę pobawić się z moimi aniołeczkami! – znów próbował sforsować żywą przeszkodę, a gdy mu się to nie udało, zaczął głośno przeklinać.

Comments are closed.